|
Wspólnota Mieszkaniowa
forum właścicieli lokali
|
|
użytkowanie garażu nie będącego moją własnością |
| Autor |
Wiadomość |
krasnal

Wiek: 38 Dołączył: 05 Maj 2009 Posty: 14 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 2010-07-27, 23:08 użytkowanie garażu nie będącego moją własnością
|
|
|
Witam
Od 6 lat użytkuję garaż, do którego zostały mi przekazane klucze przez poprzedniego mieszkania (doszło do zamiany mieszkania komunalnego).
W zeszłym roku wykupiłem mieszkanie od gminy i okazało się, że po pierwsze garaż nie ma właściciela, został zbudowany samowolnie nie wiadomo przez kogo (prawdopodobnie przez poprzedniego lub poprzednich lokatorów mojego mieszkanie) a po drugi pewna część garażu nachodzi na sąsiednią działkę.
Od "zawsze" (ja nie wiem, ale od 30 lat na pewno) stał płot i wszyscy (łącznie z urzędnikami) uważali że to jest granica działki i dla tego ten garaż został tak postawiony - do "uznanej" granicy działek.
Uprzedzając chciałbym zaznaczyć, że rozumiem że garaż jest na "czyjejś" działce i że ta osoba ma do tej działki swoje święte prawo
Przy zakupie wyszło, że jest inaczej i zaczął się ruch - właściciel (tak na prawdę zarządca nieruchomości bo właściciel jest nieznany) nie wnosi o żadne usunięcie garażu - jedynie jeden lokator ich kamienicy robi co chwilę burdy i grozi, że zburzy garaż.
złośliwiec jeden...
Jestem po ustnych rozmowach w których zarząd upewnia mnie, że nie będzie problemu, że mogę dalej spokojnie użytkować itd.
Niestety, zapewniali mnie także, że ogródek który się znajduje w podobnej sytuacji jak garaż też jest niezagrożony, lecz ich zapewnienia okazały się niestety nie za wiele warte ponieważ wcześniej wydali już pozwolenie na przesunięcie płotu lokatorowi i on właśnie to cichaczem w weekend dokonał.
Może nie jego prawo ale stan faktycznie jest taki, że ten płot powinien stać "mniej więcej" tam, gdzie go postawił.
W związku z tą sytuacją mam pytanka:
1. Czy przesunięcie płotu nie wymagało przypadkiem jakiś dokumentów od geodety, czy można wyznaczyć granicę działki samodzielnie bez znaczników geodezyjnych
2. Czy jest użytkując garaż, wskazany mi jako do mojego użytkowania odpowiadam za niego jako właściciel ?
Prawdopodobnie lokator będzie chciał "przekonać" mnie pismem, w którym określi mi po prostu termin po którym sam na mój koszt rozbierze garaż
3. Czy jeśli dojdzie do tego, to może rozebrać cały garaż czy tylko część - co z rzeczami tam się znajdującymi (generalnie zgłoszę włamanie i wezwę policję chyba że jest jakaś procedura pozwalająca mu na takie załatwienie sprawy)
4. Czy jeśli uda mi się podpisać umowę dzierżawy terenu pod garażem to zamyka to problem przesunięcia płotu przez garaż ?
Niestety, za łagodny jestem ale powoli moja cierpliwość się wyczerpuje i chciałbym to w końcu załatwić i mieć spokój.
gdyby ktoś miał jakieś konstruktywne rady to będę zobowiązany |
|
|
|
|
|
Wysłany:
|
|
|
|
|
|
|
|
bykira
bykira

Pomogła: 100 razy Dołączyła: 17 Lis 2006 Posty: 2936 Piwa: 215/61
|
Wysłany: 2010-07-27, 23:33
|
|
|
Jak przesuwał płot trzeba było wezwac policję. Nawet jeśli były przekroczone granice był to stan zastały, nie było wskazania granic i powinien miec na to wyrok sądu. Nie podpisuj żadnej umowy dzierżawy, bo wtedy zaprzepaścisz roszczenia posiadacza samoistnego.
Zastanowię się nad całym zagadnieniem w wolnej chwili :-)
Kiedy było to samowolne przestawienie płotu ?
Jesli sąsiad zacznie cokolwiek samowolnie przestawiać, burzyć itp . wzywaj policję i żądaj przywrócenia stanu poprzedniego i zaniechania działań. Zachowuj sie jak właściciel ! |
|
|
|
|
irenalo
ćwierćkamienicznik

Pomogła: 31 razy Dołączyła: 27 Mar 2006 Posty: 1323 Piwa: 82/24
|
Wysłany: 2010-07-28, 00:53
|
|
|
| A co lokatorowi do tego? Lokator nie jest właścicielem działki , na której stoi garaż - samowolka. |
|
|
|
|
krasnal

Wiek: 38 Dołączył: 05 Maj 2009 Posty: 14 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 2010-07-28, 01:26
|
|
|
Płot przestawił w ten weekend
w piątek była już Straż Miejska, pokazał im jakieś papiery, zgodę na przesunięcie od zarządcy.
Zrobili zdjęcia i pojechali
Policja powiedziała, że takimi sprawami to się Straż Miejska zajmuje. |
|
|
|
|
irenalo
ćwierćkamienicznik

Pomogła: 31 razy Dołączyła: 27 Mar 2006 Posty: 1323 Piwa: 82/24
|
Wysłany: 2010-07-28, 02:48
|
|
|
| krasnal napisał/a: | | Prawdopodobnie lokator będzie chciał "przekonać" mnie pismem, w którym określi mi po prostu termin po którym sam na mój koszt rozbierze garaż |
Człowieku.Lokator nie ma nic do gadania!
Ustal, kto jest właścicielem gruntu , na którym stoi garaż. |
|
|
|
|
krasnal

Wiek: 38 Dołączył: 05 Maj 2009 Posty: 14 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 2010-07-28, 07:44
|
|
|
niestety, właściciel nieznany
znany jest zarządca, który się tym zajmuje
Na mapkach jest zaznaczona granica działek - jako środek drogi, która kiedyś tam była
Między domami, na chodniku wzdłuż drogi jest jakiś znacznik geodezyjny (chyba, taka rurka wbita w ziemię, która chyba wskazuje gdzie jest granica działek ) - ale tylko jedna taka rurka jest.
Nasz zarządca odpowiedział, że on się takimi sprawami nie zajmuje i mam sam walczyć W sumie to ja jestem w 20% właścicielem [ czyli nawet nie ćwierćkamienicznik ] więc nie wiem czy w ogóle mam prawo składać jakieś pisma...
Będę jeszcze rozmawiał z Gminą (jako drugim właścicielem) ale to ta sama paczka
Ale zobaczymy
Najgorzej jest z tym, że właśnie na 2 tygodnie wakacji wyjazd mam i chciałbym jeszcze wysłać do nich pismo nakazujące rozebranie płotu i przywrócenie stanu faktycznego |
| Ostatnio zmieniony przez krasnal 2010-07-28, 07:45, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
krasnal

Wiek: 38 Dołączył: 05 Maj 2009 Posty: 14 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 2010-08-19, 17:53
|
|
|
Witam
Już po urlopie i po przesłuchaniach w Straży Miejskiej i na Policji.
Okazało się, że zrzeszenie "zapomniało", że wydało jednak pozwolenie na przesunięcie płotu (nagle sobie przypomnieli).
W trakcie mojego urlopu Policja zajmowała się sprawą i dostała aktualne mapki, kopię tej zgody zebrało zeznania itp.
W skrócie nie wygląda to za wesoło - z urzędu (przynajmniej tak wynikało ze słów policjanta) nie będzie żadnego nakazu przywrócenia granicy pomimo tego, że wskazywałem na nieprawność działań lokatora (jeśli to nie jest sprawna karna to się takimi sprawami nie zajmują i należy indywidualnie złożyć pozew do sądu).
Powiedziano mi, że zniszczenie ogródka było najprawdopodobnie nieumyślne i było wynikiem przesunięcia granicy do stanu jak na mapkach geodezyjnych i pani prokurator najprawdopodobnie będzie starała się sprawę zamknąć bez dalszego postępowania.
Na dzień dzisiejszy uważam jednak, że dalej doszło do naruszenia prawa i prawdopodobnie będę się odwoływał (jak tylko dostanę jakąś informację co się z tą sprawą dalej dzieje).
Dodatkowo chciałbym jednak wnieść sprawę do sądu o przesunięcie granicy do stanu poprzedniego oraz o usankconowanie posiadania samoistnego ogródka i garażu.
Czy ktoś może próbował już coś takiego i miałby dla mnie jakieś "złote" rady ?
będę zobowiązany |
|
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| |
 |
|